piątek, 27 lutego 2015

Caramel Macchiato

Caramel Macchiato
Caramel macchiato to jedna z moich ulubionych kaw, a w zasadzie napojów kawowych, gdyż dużą jej część zajmuje to mleko. Do jej przygotowania używam domowego syropu karmelowego, który pokazywałam Wam niedawno. Kawa ta wymaga nieco wprawy, ale dzięki prostym trikom można uzyskać efekt jak w kawiarni. Jestem przekonana, że jeśli zdecydujecie się poczęstować nią gości będą wniebowzięci i docenią Wasze starania.

środa, 25 lutego 2015

Pełną Parą Dim Sum Bar

Pełną Parą Dim Sum Bar
Pełną Parą Dim Sum Bar działa w biurowcu przy Siennej 76 zaledwie od końca stycznia, a już wydaje się, że zdobył sobie rzesze fanów. W sobotnie popołudnie trudno o stolik. W lokalu roznosi się zapach nagrzanych koszyków bambusowych, a obsługa pracuje na najwyższych obrotach, żeby nie powiedzieć "pełną parą" :-)

wtorek, 24 lutego 2015

Khao poon

khao poon
Zupa laotańska khao poon - zwana też "Lao laksa" czyli laotańską laksą, "kapoon" lub "khao pun". To propozycja na wspaniały obiad, która wywodzi się z Laosu. Można ją także spotkać w Malezji, Tajlandii, Indonezji i Singapurze. Najbardziej popularne jej wersje przygotowuje się na mleku kokosowym (khao poon nam phik) lub bez tego dodatku (khao poon nam jaew). Dziś zapraszam Was na tę pierwszą, która zabierze Was w podróż do upalnej i coraz bardziej wilgotnej o tej porze roku Azji Południowo-Wschodniej.

niedziela, 22 lutego 2015

Cukiernia Odette

odette cukiernia
Pracownia cukiernicza Odette działa zaledwie od tygodnia, a już zdobyła rzesze fanów w Warszawie. Miejsce to jest unikalne z kilku względów. Zarówno asortymentu, jak i wnętrza, w którym klienci mogą swobodnie podglądać cukierników przy pracy. Odette zlokalizowana jest przy ulicy Górskiego 6, na parterze nowego apartamentowca, dosłownie kilkadziesiąt metrów od wedlowskiej pijalni czekolady przy Szpitalnej, w linii prostej od Pałacu Kultury i Nauki.

sobota, 21 lutego 2015

Domowa nutella

domowa nutella
Niedawno obchodzony był "dzień nutelli". Z tej okazji zachciało mi się zjeść trochę tego popularnego smarowidła, którego nie kupowałam co najmniej dwa-trzy lata. Zanim jednak włożyłam słoik do koszyka z zakupami rzuciłam okiem na skład. Tam na pierwszym miejscu pokazał się, zamiast orzechów laskowych widocznych na opakowaniu, cukier! Trochę mnie to zaniepokoiło i stwierdziłam, że spróbuję zrobić swoją, zupełnie bezcukrową wersję.

czwartek, 19 lutego 2015

Kuchnia Południowego Tyrolu

Podczas styczniowego pobytu w Południowym Tyrolu miałam okazję posmakować tamtejszej kuchni. W kilku słowach mogłabym ją określić jako kuchnię "z serca domu". Jest po prostu domowa, nieskomplikowana (przynajmniej na pierwszy rzut oka) i bardzo treściwa. Co ciekawe, kuchnia tyrolska bazuje od lat na składnikach dostępnych w regionie i okolicach. Jest praktycznie samowystarczalna. To zasługa wielowiekowej tradycji i pomysłowości farmerów, którym przyszło żyć wśród wysokich gór. Po wojnie spory wpływ na kuchnię tyrolską miała śródziemnomorska - to dzięki jej wpływom zdecydowanie różni się od innych kuchni z górskich regionów.

środa, 18 lutego 2015

Dorsz w sosie pomidorowym

dorsz w sosie pomidorowym
Dorsz w sosie pomidorowym to znakomity pomysł na szybki, lekki i jednocześnie wykwintny obiad. Już dawno na blogu nie pokazywałam Wam tak prostego przepisu na drugie danie. Dorsz należy do czołówki moich ulubionych ryb. Możecie go kupić w całości lub w wersji wyfiletowanej (zarówno ze skórą lub bez). Dla własnego komfortu wybieram przeważnie filety bez skóry. Dorsz bowiem nie jest małą rybą i zdjęcie skóry z tak dużego filetu wymaga sporej wprawy i znakomitego noża. Z tą rybą bardzo często spotkacie się w Portugalii, jak i na Wyspach Brytyjskich. Dorsz atlantycki ma piękne, jasne mięso i bardzo przyjemny, łagodny smak. Ości są duże, więc nie sprawiają trudności i nawet osoby obawiające się ich mogą go konsumować mając pełen komfort.

poniedziałek, 16 lutego 2015

Syrop karmelowy do kawy

syrop karmelowy do kawy
Syrop karmelowy to przepis, z którym wracam po dłuższej przerwie do kawowego cyklu. Jak wiecie jestem wielką miłośniczką kawy, zarówno tej klasycznej z kawiarki, jak i z ekspresu. Zwykle pijam ją z samym mlekiem, ale dla urozmaicenia poranków regularnie dodaję do niej odrobinę jednego z syropów, które zawsze znajdują się w mojej kuchni. W lodówce w każdym momencie siedzi syrop cynamonowy, a zimą towarzyszy mu obowiązkowo pierniczkowy. Syrop karmelowy to z kolei klasyka gatunku. Może wydawać się Wam prosty, ale jego przygotowanie wymaga skupienia. Oczywiście jego smak wynagradza trud włożony w jego przygotowanie.

niedziela, 15 lutego 2015

Syrop z melisy

Syrop z melisy
Syrop z melisy to fantastyczny pomysł na element domowej spiżarko-apteczki. Można go spożywać na poprawę trawienia po obfitym posiłku, skołatane nerwy czy też przed pójściem spać. Nie dość, że jest pyszny, to lekko uspokaja i wycisza. Ma działanie podobne do naparu z melisy, ale jest delikatniejszy, przez co pewnie większości osób, które nie przepadają za ziołowymi napitkami będzie odpowiadał zdecydowanie bardziej. To także pyszny i zdrowy pomysł na prezent - wystarczy zaopatrzyć się w ładną butelkę i oczywiście doniczkę z ładnie wyrośniętą melisą.

sobota, 14 lutego 2015

Teneryfa TOP 10

W dzisiejszym wpisie chciałabym podsumować nasz wyjazd na Teneryfę i pokazać Wam 10 najciekawszych miejsc, które udało nam się zobaczyć. W ciągu kilku dni przejechaliśmy większość tras na wyspie i muszę przyznać, że jedna z nich była największym wyzwaniem w całej naszej historii wyjazdów. Przebiła nawet trasę zachodnim wybrzeżem Gran Canarii (zobacz wpis: "Gran Canaria - co warto zobaczyć?"), gdzie jechało się wąską półką zawieszoną przy kilkuset metrowym klifie nad oceanem. Teneryfa zrobiła na nas ogromne wrażenie i jeśli będziecie się na nią wybierać, to nieśmiało sugeruję odwiedzenie następujących miejsc.

czwartek, 12 lutego 2015

Blok czekoladowy

blok czekoladowy
Jakiś miesiąc temu rozmawialiśmy z J. o czasach dzieciństwa i jego smakach. Delektowaliśmy się kupionymi przez Monsieur "zimnymi lodami", które co prawda nie smakowały tak dobrze jak w latach '80-90-tych, ale w dalszym ciągu miały swój urok. Przypomniały nam się "donaldówy" i "turbówki" oraz gumy-kulki, czy wafle przekładane kajmakiem. Po tej rozmowie do głowy przyszedł mi blok czekoladowy wypełniony po brzegi mlekiem w proszku. Tym sypkim, delikatnym puszkiem w kolorze kremowym, który dawno temu ukradkiem wyjadałam z torebki tak, by rodzicie nie widzieli, że za każdym razem wkładam do niej oblizany palec ;-) Taaak, blok czekoladowy to wspomnienie dzieciństwa i bez dwóch zdań jego smak. Chyba jeszcze lepiej przywołuje wspomnienia niż wspomniane zimne lody, urodzinowy tort orzechowo-miodowy, czy kultowy pleśniak.

środa, 11 lutego 2015

Mus czekoladowy

mus czekoladowy
Mus czekoladowy to deser, któremu nie potrafię się oprzeć i to mimo, że nie jestem największą fanką czekolady na świecie. Jest bardzo puszysty, leciutki, przepyszny i jednocześnie nieco zwodniczy (ach, te "lekkie" kalorie!). Przez długi czas nigdy nie robiłam go w domu, bo wydawał mi się okrutnie skomplikowany. Zastanawiałam się po co aż tyle etapów jest w każdej recepturze? W końcu stwierdziłam, że trzeba wziąć sprawy we własne ręce i zrobić jego uproszczoną wersję. Co wcale nie znaczy, że gorszą. Wręcz przeciwnie! Zróbcie ten mus na nadchodzące Walentynki, a Wasze Połówki zwariują ze szczęścia. Ale ostrzegam: jest uzależniający, więc przygotujcie go na własną odpowiedzialność, bo na skonsumowaniu jednej porcji raczej nikt nie poprzestanie...

poniedziałek, 9 lutego 2015

Pączki wiedeńskie

pączki wiedeńskie
Pączki wiedeńskie, zwane też pączkami hiszpańskimi lub gniazdkami, to jedne z łatwiejszych smażonych wypieków na Tłusty Czwartek. Są pyszne, puszyste i robi się je bardzo szybko ze względu na fakt, że w przeciwieństwie do donatów czy tradycyjnych pączków, nie są na drożdżach i nie potrzebują czasu by wyrosnąć. Są bez cukru, więc można je dosłodzić według własnego uznania posypując je cukrem pudrem lub nakładając warstwę lukru.

niedziela, 8 lutego 2015

Kozue Restaurant (Hotel Park Hyatt Tokyo)

Kozue Restaurant Park Hyatt Tokyo
Hotel Park Hyatt Tokyo możecie pamiętać z filmu "Lost in translation" ("Między słowami"). Mimo, że swoją premierę miał w 2003 roku, to obraz, który został w nim przedstawiony przez Sophię Coppolę jest nadal bardzo aktualny. Tokio też się bardzo nie zmieniło od tego czasu, a przynajmniej dzielnicą Shinjuku, w której nagrano większość scen, wygląda podobnie. Jest głośno, hałaśliwie, a przejścia podziemne są bardzo skomplikowanym labiryntem upstrzonym niezliczoną liczbą sklepów. Dzielnica słynie z najbardziej zatłoczonego kompleksu dworcowego na świecie, z którego każdego dnia korzysta 3,5 mln mieszkańców. Nieopodal zlokalizowana jest też świątynia Meiji-Jingū, a także prawdziwy las biurowców.

piątek, 6 lutego 2015

Kurczak Jalfrezi

kurczak jalfrezi
Kurczak Jalfrezi to zdecydowanie moje ulubione indyjskie danie, które do tej pory miałam okazję spróbować. Oczywiście z dużą dozą prawdopodobieństwa mogę stwierdzić, że gdybym wybrała się do Indii i posmakowała tamtejszej kuchni, to moje kubki smakowe mogłyby rozkochać się w jeszcze innych potrawach. Jednak skoro póki co nie jadę w te rejony, to właśnie Jalfrezi pojawia się w mojej kuchni z dużą regularnością. Danie pokazywałam Wam już wielokrotnie na Facebooku oraz Instagramie i pewnie jeszcze przez długi czas będzie wiodło prym w domowych eksperymentach z kuchnią hinduską. Kurczak w tym sosie jest przepyszny. To taka mała bomba aromatów i smaków z Półwyspu Indyjskiego zamknięta na patelni. Spróbujcie!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...